W tym miesiącu mija 7 lat od momentu, kiedy odstawiłem antydepresanty, dlatego z tej szczególnej okazji chciałbym podzielić się z Wami tym, co zmieniło się przez ten czas, jak wyglądał mój proces zdrowienia i jaki jest mój obecny stan.
Kiedy podjąłem decyzję o odstawieniu leków, nie byłem do końca przygotowany na to, co mnie czeka, ale ze względu na nasilające się skutki uboczne czułem, że jest to jedyna właściwa droga. Sam proces dojścia do decyzji o odstawieniu był poprzedzony wieloma latami cierpienia, ponieważ konsultowałem swój pogarszający się stan z licznymi specjalistami, którzy wciąż powtarzali mi, że to, czego doświadczam, nie jest zespołem odstawiennym, lecz nawrotem „choroby”.
Gdyby nie forum Surviving Antidepressants, prawdopodobnie nadal wierzyłbym w marketingowy biomedyczny model chorób psychicznych i daleko idącą hipotezę monoaminową.
W pierwszych miesiącach po odstawieniu leków cierpiałem głównie z powodu objawów fizycznych, takich jak szumy uszne, problemy ze snem, ataki paniki, wewnętrzne pobudzenie, zaburzenia napięcia mięśniowego i wiele innych, które dziś trudno mi już sobie przypomnieć. Z czasem część objawów fizycznych zaczęła ustępować, a ich miejsce zajęły objawy psychiczne.
Były one dla mnie znacznie trudniejsze do zniesienia. Stopniowo czułem, jak moja osobowość zaczyna zanikać, zastępowana przez silną depersonalizację i derealizację. Radość życia wyparowała, a sposób postrzegania otaczającego mnie świata zaczął dramatycznie się zmieniać.
Moje uczucia i emocje zniknęły, zastąpione przez anhedonię, chroniczne zmęczenie i wewnętrzną pustkę. Funkcje poznawcze praktycznie przestały istnieć, a w mojej głowie pojawiła się całkowita pustka. Straciłem również jakikolwiek napęd do życia, w tym seksualny.
© 2026 Protracted Withdrawal
Tomasz Starczewski "Protracted Withdrawal"
NIP: 6472501072
ul. Hermanowska 99
54-314 Wrocław, Polska