Orange prescription bottles tipped over with pills spilling onto a table

7 lat bez leków psychotropowych: co się u mnie zmieniło?

Opublikowano: 19 sierpnia 2026

Zaktualizowano: 6 listopada 2026

W tym miesiącu mija 7 lat od momentu, kiedy odstawiłem antydepresanty, dlatego z tej szczególnej okazji chciałbym podzielić się z Wami tym, co zmieniło się przez ten czas, jak wyglądał mój proces zdrowienia i jaki jest mój obecny stan.

Najważniejsze informacje

  • Po odstawieniu leków przez lata zmagałem się z objawami fizycznymi i psychicznymi, m.in. z anhedonią i derealizacją.
  • Pomogły mi radykalne zmiany stylu życia wspierające neuroplastyczność, a poprawa przychodziła bardzo powoli.
  • Dziś, 7 lat po odstawieniu, wróciły moje emocje, funkcje poznawcze i seksualność, a ja cieszę się życiem.

Odstawienie leków i pierwsze miesiące

Kiedy podjąłem decyzję o odstawieniu leków, nie byłem do końca przygotowany na to, co mnie czeka, ale ze względu na nasilające się skutki uboczne czułem, że jest to jedyna właściwa droga. Sam proces dojścia do decyzji o odstawieniu był poprzedzony wieloma latami cierpienia, ponieważ konsultowałem swój pogarszający się stan z licznymi specjalistami, którzy wciąż powtarzali mi, że to, czego doświadczam, nie jest zespołem odstawiennym, lecz nawrotem „choroby”.

Gdyby nie forum Surviving Antidepressants, prawdopodobnie nadal wierzyłbym w marketingowy biomedyczny model chorób psychicznych i daleko idącą hipotezę monoaminową.

W pierwszych miesiącach po odstawieniu leków cierpiałem głównie z powodu objawów fizycznych, takich jak szumy uszne, problemy ze snem, ataki paniki, wewnętrzne pobudzenie, zaburzenia napięcia mięśniowego i wiele innych, które dziś trudno mi już sobie przypomnieć. Z czasem część objawów fizycznych zaczęła ustępować, a ich miejsce zajęły objawy psychiczne.

Były one dla mnie znacznie trudniejsze do zniesienia. Stopniowo czułem, jak moja osobowość zaczyna zanikać, zastępowana przez silną depersonalizację i derealizację. Radość życia wyparowała, a sposób postrzegania otaczającego mnie świata zaczął dramatycznie się zmieniać.

Moje uczucia i emocje zniknęły, zastąpione przez anhedonię, chroniczne zmęczenie i wewnętrzną pustkę. Funkcje poznawcze praktycznie przestały istnieć, a w mojej głowie pojawiła się całkowita pustka. Straciłem również jakikolwiek napęd do życia, w tym seksualny.

Czułem, jakby moje ciało stało się odrętwiałe i niewrażliwe na bodźce z zewnątrz. W mojej głowie pojawiły się myśli rezygnacyjne, które towarzyszyły mi codziennie przez kolejne lata. Przez pewien czas trwałem w tym stanie w domu rodzinnym, ale z powodu całkowitego braku zrozumienia ze strony bliskich musiałem zmierzyć się z zespołem odstawiennym sam.

Kolejne trzy lata spędziłem w całkowitej izolacji i samotności. Nie byłem w stanie utrzymywać kontaktów towarzyskich, pracowałem zdalnie na stanowisku poniżej moich kwalifikacji. W tym czasie spędzałem dużo czasu w grupach wsparcia dla osób odstawiających leki psychiatryczne. Zamiast pomocy nabrałem jednak przekonania, że mój stan nigdy się nie skończy. Zamknąłem się w bańce z ludźmi, którzy tak jak ja byli pozbawieni nadziei i uważali swój stan za trwały.

Rozpacz i decyzja o walce o zdrowie

Pamiętam, jak wpadłem w całkowitą rozpacz i frustrację z powodu tego, co mnie spotkało. Stałem się bardzo pesymistyczny i zacząłem powtarzać kłamstwo, że stan po lekach jest trwały. Wtedy uderzyłem w ścianę. Nie mogłem dalej tak żyć i stanąłem przed wyborem: zakończyć cierpienie albo zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc mojemu ciału wrócić do zdrowia. Wybrałem to drugie.

Wprowadzanie zmian w życiu było niezwykle bolesne i trudne, bo cały czas towarzyszyły mi całkowity brak motywacji, anhedonia i chroniczne zmęczenie. Działałem jak robot pozbawiony emocji. Na początku każda zmiana wiązała się z jeszcze większym cierpieniem, bo mój organizm był bardzo osłabiony i praktycznie nie tolerował żadnych zmian. Działań, które wprowadziłem, żeby sobie pomóc, można by wyliczyć dziesiątki.

Co pomogło mi wyzdrowieć

Najskuteczniejsze okazały się działania wspierające BDNF, neuroplastyczność i autofagię. Pomocne były też terapia mikrobiomu, niektóre preparaty i zabiegi, ale ich dobór był bardzo trudny. Metodą prób i błędów opracowałem własny protokół, którego wprowadzenie do codziennej rutyny stopniowo zaczęło przynosić efekty.

Wypływanie na powierzchnię

Mój powrót do zdrowia można porównać do wypływania na powierzchnię z dna oceanu. Na początku zmiany były praktycznie niezauważalne, co pogłębiało poczucie, że nigdy się z tego nie wydostanę. Na szczęście z upływem czasu coraz wyraźniej czułem rzeczywistość, emocje i uczucia wokół siebie. Powoli zaczęły wracać sprawność intelektualna i seksualność. Moje ciało było coraz mniej znieczulone. Jestem głęboko przekonany, że gdyby nie radykalne zmiany, które wprowadziłem w życiu, walcząc o swoje zdrowie, nadal bym cierpiał.

Jak czuję się dziś

Wiele osób pyta mnie, w ilu procentach wróciłem do zdrowia i czy nadal mam jakieś objawy po długotrwałym przyjmowaniu leków. Dziś cieszę się życiem, czuję się sprawniejszy i zdrowszy niż kiedykolwiek, wróciły moje emocje, funkcje poznawcze i seksualność. Ustąpiły też wszystkie fizyczne skutki przyjmowania leków, takie jak nadmierna potliwość czy zwiększone napięcie mięśni.

Wszystkim, którzy zastanawiają się nad odstawieniem leków, są w trakcie odstawiania albo zmagają się z przewlekłym zespołem odstawiennym, chcę powiedzieć jedno: to będzie jedno z najtrudniejszych doświadczeń w Waszym życiu, ale odzyskanie człowieczeństwa, emocji, seksualności i sprawności umysłowej wynagrodzi cierpienie, którego doświadczycie w procesie zdrowienia. Choć ta droga jest długa i często trwa wiele lat, na końcu drogi, która wydaje się nie mieć końca, czeka największa nagroda, jaką można otrzymać: odzyskanie siebie.

Więcej o tym, jak wyglądały te lata, piszę w tekście co pomogło i co przeszkodziło w moim powrocie do zdrowia, a sam stan opisuje artykuł o przewlekłym zespole odstawiennym. O samej decyzji o odstawieniu przeczytasz we wpisie dlaczego przestałem brać leki antydepresyjne. Jeśli przygotowujesz się do odstawiania, zobacz, jak wygląda wsparcie.

Co mówią badania o długotrwałych objawach po odstawieniu

Ta sekcja ma charakter ogólny i nie opisuje mojej historii.

Badań nad długotrwałymi objawami po odstawieniu antydepresantów jest niewiele. Przegląd systematyczny Daviesa i Reada z 2019 roku wskazał, że u części osób objawy odstawienne trwają dłużej niż dwa tygodnie, a utrzymywanie się ich przez kilka miesięcy nie jest rzadkością.

Hengartner i współpracownicy opisali w 2020 roku 69 relacji osób z forum Surviving Antidepressants, u których objawy trwały dłużej niż pierwsze 6 tygodni. W chwili ostatniego wpisu objawy trwały od 5 do 166 miesięcy, z medianą 26 miesięcy. Najczęściej były to objawy emocjonalne (81%) i fizyczne (75%), rzadziej problemy ze snem (44%) i funkcjami poznawczymi (32%). To analiza relacji z forum, więc nie pokazuje, jak często taki przebieg występuje ani jak kończy się u większości osób.

Przegląd systematyczny Favy i współpracowników z 2015 roku zwraca uwagę, że objawy odstawienne łatwo pomylić z nawrotem choroby. Wytyczne zaczynają to uwzględniać: brytyjski NICE w zaleceniach z 2022 roku i Royal College of Psychiatrists przyznają, że u części osób objawy odstawienne mogą być silne i długotrwałe.

Najczęściej zadawane pytania

Jakie objawy pojawiły się po odstawieniu antydepresantów?

W pierwszych miesiącach dominowały objawy fizyczne: szumy uszne, problemy ze snem, ataki paniki, wewnętrzne pobudzenie i zaburzenia napięcia mięśniowego. Później zastąpiły je objawy psychiczne, m.in. depersonalizacja, derealizacja, anhedonia, chroniczne zmęczenie i wyraźne pogorszenie funkcji poznawczych.

Ile trwało Twoje zdrowienie?

Zdrowienie trwało wiele lat. Pierwsze trzy lata po odstawieniu spędziłem w izolacji, a poprawa przychodziła stopniowo i na początku była prawie niezauważalna. Dziś, 7 lat po odstawieniu, wróciły moje emocje, funkcje poznawcze i seksualność.

Co pomogło Ci wyzdrowieć?

Najskuteczniejsze okazały się działania wspierające BDNF, neuroplastyczność i autofagię, a także terapia mikrobiomu. Metodą prób i błędów opracowałem własny protokół i stopniowo wprowadzałem go do codziennej rutyny.

Czy po latach zostały jakieś objawy?

Dziś cieszę się życiem i czuję się sprawniejszy i zdrowszy niż kiedykolwiek. Ustąpiły też fizyczne skutki przyjmowania leków, takie jak nadmierna potliwość czy zwiększone napięcie mięśni.

Źródła i dalsza lektura

Tomasz Starczewski sitting on a park bench

Tomasz Starczewski

Ukończył kognitywistykę (licencjat, UMK w Toruniu), studiował neurobiologię na Śląskim Uniwersytecie Medycznym i publikował w Mad in America. Wspiera osoby odstawiające leki psychiatryczne we współpracy z ich lekarzem prowadzącym, opierając się na własnym doświadczeniu odstawiania i zdrowienia. Więcej o autorze

Chcesz bezpiecznie odstawić lek?

Porozmawiaj o swojej sytuacji i dowiedz się, jak może wyglądać wsparcie.

Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Decyzje dotyczące leków podejmuj zawsze z lekarzem prowadzącym. W kryzysie zadzwoń pod numer 112, do Telefonu Zaufania 116 123 lub do Centrum Wsparcia 800 70 2222.

Powiązane wpisy